Wyprawa Sierpień 2019 „Zdobywcy”

Data: 17/08/2019 – 04/09/2019
Cena: 2500$  
Max liczba osób: 9 

Kolejna wystrzałowa wyprawa, która sprawi że pokochacie lato, luz i kalifornijskie słońce.  Każdego dnia będziecie chcieli więcej i więcej, a my, zdeterminowani Waszymi pragnieniami, dołożymy wszelkich starań, by te wojaże były pretekstem do rychłego powrotu. Pierwszy etap to 10 dni i fascynujące 2000 mil (3220 km) plus 60 mil morskich. Ocean, pustynia, góry, różnorodna kultura, kulinaria i zmieniające się jak w kalejdoskopie krajobrazy będą odskocznią od trudów podróży, którym to raz po raz będziemy dawali zasłużony upust, by pełni pozytywnych wibracji zawitać do Lake Tahoe. Kolejne 7 dni to czas relaksu, odpoczynku, ale i niezapomnianych wrażeń, gdzie otoczeni rodzinną atmosferą będziecie odnajdywać swoje JA.

Dzień 1: Kraków/Warszawa – San Francisco, CA

Zbiórka na lotnisku Kraków/Warszawa, pakujemy walizki i na zachód.  Na miejscu czeka już na nas Maciej, pełen wigoru i sił do pracy, z którym udajemy się do motelu. Prysznic, kolacja i dla tych, którzy jeszcze nie opadli z sił – nocny przejazd ulicami „Miasta Miłości”

Dzień 2: Zamknij oczy i wyobraź sobie miasto idealne – San Francisco, CA

Można by tu spędzić lata, a i tak nie wszystko ogarnąć, więc skupimy się na „must see”.
Pierwsza atrakcja Cable Car – tramwaj linowy, symbol miasta, którym to mkniemy falowanymi uliczkami ku Fisherman’s Wharf, jednej z największych atrakcji turystycznych SF. Pier 39, lwy morskie i obowiązkowo zupa z mięczaków (clam chowder), po czym nasza ulubiona pozycja: wypożyczalnia wcześniej zarezerwowanych rowerów i ruszamy na podbój Golden Gate. Trasa liczy ok 8 mil (12 km) i  wiedzie przez most Golden Gate do miasteczka Sausalito, skąd barką wracamy do San Francisco, po drodze z najbliższej odległości podziwiając więzienie Alcatraz. A tu czekają na nas jeszcze takie atrakcje jak: Telegraph Hill – bijące serce San Francisco, Russian Hill, Chinatown, FiDi – dzielnica finansowa, w której wszystko kręci się wokół wielkich pieniędzy i karier, z najwyższym 48-piętrowym Transamerica Pyramid, Union Square – mekka zakupoholików, Ocean Beach, gdzie będziemy próbować złapać ostatnie promienie zachodzącego słońca, a zwieńczeniem dnia będzie Twin Peaks Summit – rozkosz nocnych fotografów, z którego rozpościera się bajeczna panorama San Francisco – dla tych, co są wrażliwi i kochają piękno. Wyjazd do Santa Cruz i upragniony sen.

Dzień 3: Santa Cruz, CA – Highway 1 – Santa Barbara, CA

Santa Cruz – miejscówka hipisów i oaza beztroskiego życia. Wspaniałe oceaniczne klify West Clif Drive, surferzy, piękne kalifornijskie domy poprowadzą nas do promenady i molo, gdzie po krótkim spacerku ruszymy w dalszą drogę. A przed nami ,,Pacific Coast Highway” czyli „kalifornijska jedynka”, której to uczucie wolności da się nam we znaki, a w nim: Monterey, Big Sur i jego perełka most Bixby Creak Bridge; McWay Falls – to niewątpliwie nasze oczko w głowie – turkusowa woda, skaliste klify otaczające urzekający wodospad, zbocza wpadające do oceanu; Paso Robles – winny raj, gdzie raczymy się kalifornijskim winem u żródeł w naszej ulubionej winiarni; Pismo Beach – przy odrobinie szczęścia można natrafić na wieloryby; Santa Barbara – czas przestawić się na palmy, cieplejszy powiew wiatru i architekturę rodem z Meksyku; zielono, niska zabudowa, chodniki, molo i góry w oddali. Wieczorami miasto tętni życiem, więc i my zaznamy gościnności lokalnych knajpek i sklepików na State Street. Nocny spacer urokliwym, tętniącym życiem molem – Stearns Wharf, zabytkowa przystań, łapiemy wiatr w żagle bo jutro kolejny południowo Kalifornijski słoneczny dzień.

Dzień 4: Santa Barbara, CA – Santa Monika, CA – Huntington Beach, CA

Śniadanie, poranna kawa przy plaży głównej, otoczonej palmami. Dziś na spokojnie z ręcznikiem i bikini w ręku zaglądamy do nadoceanicznego przepychu. Opuszczając Santa Barbara warta uwagi jest plaża Hendry’s Beach, jak zwą ją miejscowi, którzy spotykają się tu na śniadanie bądź koktajl o zachodzie słońca. Dzisiejszy cel to Malibu – miasto celebrytów, przepiękne wille, krótki relax na słonecznej Zuma Beach; Santa Monica – oceaniczny klimat wyzwolenia da się odczuć na każdym kroku. Przepiękne molo, szeroka, piaszczysta plaża i oczywiście słońce wijące się miedzy palmami. Tu kończy się słynna droga Route 66… Venice Beach – kiedyś kojarzona głównie z zespołem „The Doors” i  lokalną kulturą hipisowską lat 60-tych, potem w latach 70-tych i 80-tych z narkotykami i  przestępczością. Teraz jest mieszanką hipstersko- artystyczno- skatowego klimatu, z coraz większą ekspansją nowatorskich firm technologicznych, jak chociażby Google. Przejazdem zajrzymy do Long Beach, by wieczorem mieć siłę na ognisko i pieczenie kiełbasek z rodakami w Huntington Beach. Nocleg.

Dzień 5.   New Port Beach, CA – Catalina Island, CA sailing

Poranny mglisty poranek, ruszamy do New Port Beach, gdzie na przystani czeka na nas Grześ i jego jacht. Pakujemy piracki ekwipunek i ruszamy w rejs pod banderą „Jezusa”. Dwadzieścia dwie mile (tj. 35 km) rejsu, które dadzą nam się poczuć jak odkrywcy, do tego towarzyszące nam delfiny, oceanu szum, słońce i dobre towarzystwo. Czy można w życiu chcieć czegoś więcej? Późnym popołudniem dobijamy do wyspy Two Harbor, gdzie każdy z Was musi zostać ochrzczony na oceanicznego morsa w Harbor Reef Saloon. Noc spędzamy na jachcie, a takiej integracji może nam pozazdrościć niejeden.

Dzień 6: Catalina, CA – Los Angeles, CA – Riverside, CA

Kto rano wstaje, tego „Jezus” uczy  fachu marynarza. Jeszcze przed świtem żegnamy piękną Catalinę,  wracamy na stały ląd i ruszamy dalej. Dzisiejszy cel to Beverly Hills – przejazd słynną ulicą Sunset Boulevard, w której zakamarkach znajdują się jedne z najdroższych i najpiękniejszych willi na świecie. W Hollywood  spacerujemy hollywoodzką Aleją Gwiazd, w pobliżu Chinese Theatre, gdzie znajdują się odciski dłoni, stóp, autografy i wpisy prawie 200 postaci związanych z Hollywood. Patrzymy na Kodak Theatre, w którym wręczane są Oscary. Podjeżdżamy i podchodzimy możliwie najbliżej słynnego napisu HOLLYWOOD.  Zwieńczeniem dnia będzie wizyta w parku Boldwin Hill, gdzie panorama Los Angeles po zachodzie słońca zwala z nóg… Jeszcze przejazd przez centrum „Miasta Aniołów”, a tam nowoczesne ,,skyscrapers”, obiekty kulturalne, sale koncertowe, muzea oraz ratusz: to wszystko robi ogromne wizualne wrażenie. Nie wiem dlaczego centrum Los Angeles nie zawróciło nam nigdy w głowie, tak jak San Francisco, ale Wy sami ocenicie. Nocleg w Riverside.

Dzień 7: Riverside, CA –Joshua Trees NP- Havasu Lake – Kingman, AZ

Budzi nas pustynia, suche powietrze i żar, który niedługo zacznie doskwierać, więc szybkie śniadanie i  nie marnując czasu, ruszamy na wschód, dziś czeka nas 330 mil (ok. 500 km) przygody z piaskiem i  jego urokami. W Parku Narodowym drzewa Jozuego, tak Indianie nazwali występującą tu jukę, zobaczymy tereny dwóch olbrzymich pustyń – „wysokiej” pustyni Mojave i „niskiej” pustyni Kolorado, które się tu spotykają. Przejedziemy wszerz tym unikatowym krajobrazem, zapierającym dech w  piersiach pustynnym krajobrazem, zatrzymując się raz po raz na fotę. Ociekający pot sprawia, że naszym marzeniem staje się zimna, rześka kąpiel, więc ciśniemy busem ku Havasu Lake na pustyni Mojave, terytorium plemienia Indian Chemehuevi, gdzie będziemy mogli dać sobie ukojenie w iście pustynnej scenerii, wskakując do wody. Przejazd do Kingman w Arizonie odcinkiem Road 66 nazywanej Mother Road, która w latach 30. ubiegłego stulecia przeżywała swoją świetność, łącząc Los Angeles i Chicago. Nocleg.

Dzień 8: Kingman, AZ – Grand Canyon – Hoover Dam – Las Vegas, NV

Nowy dzień – nowe wyzwania, a przed nami Grand Canyon, jeden z siedmiu cudów świata natury. To trzeba po prostu zobaczyć. Skywalk – zbudowany ze szkła (łącznie z podłogą) balkon zawieszony jest 1219 metrów nad ziemią, zobaczymy także Eagle Point, Guano Point i Hualapai Ranch. Setki zdjęć w Internecie nie oddają tego, jak wygląda w rzeczywistości. To wspomnienie na całe życie. Duch Indian Navajo nakazuje nam rozbić namiot, ale na nas już czas, czeka mekka hazardu. Po drodze zobaczymy gigantyczną zaporę Hoover Dam znajdującą się na rzece Colorado, która to spełnia funkcję elektrowni. Las Vegas – myślę, że nikomu nic więcej tłumaczyć nie trzeba. Dolar na środku pustyni, którego nigdy się nie wygrywa. To miasto nigdy nie zasypia, więc i my puścimy się w „wir rozpusty” z nadzieją, że nazajutrz wszyscy będą gotowi do dalszej drogi.

Dzień 9: Las Vegas, NV – Dolina Śmierci – Bishop, CA

Po ekscytująco cichej nocy i późnym śniadaniu będzie czas na regenerację z aparatem w ręku w naszym już od 7 dni domowym zaciszu Vana. Po drodze czekają na nas takie atrakcje jak: Red Rock Canyon i ich malownicze czerwone formy skalne i pustynna przyroda, Death Valley National Park, a w nimDante’s View, z którego rozpościera się piękny widok na całą Dolinę Śmierci, Zabriskie Point, Badwater – najniżej położone miejsce w Ameryce Północnej, 85,5m poniżej poziomu morza i z najwyższą temperaturą powietrza na świecie: 56°C, Devil’s Golf Course to ogromny teren składający się z solnych kamieni uformowanych przez wodę i silny wiatr. Podobno tylko szatan mógłby grać tam w golfa. Będzie bardzo gorąco o tej porze roku, lecz chłodząca nas myśl o jutrzejszej wizycie w Yosemite będzie dodawać nam skrzydeł. Nocleg w Bishop.

Dzień 10: Bishop, CA – Wild Willy’s Hot Spring – Yosemite Valley – Oakhurst, CA

Oczy otworzy nam przepiękne wschodnie pasmo Sierra Nevada i wtulony w nią granitowy szczyt Mount  Whitney  4421 m (14505 stópn.p.m., najwyższy szczyt kontynentalnych Stanów Zjednoczonych. Ruszamy do Yosemite National Park, a po drodze firmowa niespodzianka Wild Willy’s Hot Springs z panoramicznym widokiem na wzgórza Mammoth Lakes. Kręta autostrada CA 120 poprowadzi nas do Yosemite Village, a prawdziwy to majstersztyk natury! Na miejscu ujrzymy ogromne ściany Half Dome, granitowe urwisko El Capitan i bajeczne wodospady Yosemite Falls i Nevada Falls, na których to z pewnością odciśniemy swoja stopę (dla chętnych Łukasz zabierze Was na trekking na sam wierzchołek wodospadów). Uwieńczeniem dnia będzie Glacier Point i zapierający dech w piersiach widok na dolinę Yosemite z wysokości 2200m. Nocleg w Oakhurst.

Dzień 11: Oakhurst, CA – Yosemite Valley – Lake Tahoe, CA

Wracamy do Yosemite i na pierwszy ogień Nelder Grove of Giant Sequoias, gdzie zobaczymy najstarsze i największe na świecie drzewa – gigantyczne sekwoje. Reszta dnia to zasłużony odpoczynek na łonie natury. Wieczorem przyjeżdżamy do Lake Tahoe, gdzie czeka na nas przytulny, górski domek, który będzie do naszej dyspozycji przez kolejne dni.

Dzień 12-17: Lake Tahoe, CA

Po trudach podróży niewątpliwie czas na odpoczynek, cisze, przyrodę i magie Lake Tahoe.

Jak już wcześniej wspominaliśmy będziemy mieć do dyspozycji cały dom z pełnym wyposażeniem, w pobliżu supermarkety, knajpki, restauracje i kasyna, ale to może później. Dla ludzi lubiących aktywnie spędzać czas możliwości są tu nieograniczone. Każdy następny dzień będzie planowany wspólnie, tak aby każdy z  Was mógł zaspokoić swoje JA. Znając każdy zakamarek, chcemy przedstawić Wam nasze propozycje tak, aby pobyt w Lake Tahoe stał się pretekstem do rychłego powrotu.

Trekking – trzy główne i najbardziej zjawiskowe szlaki które pozwolą nam być ”bliżej Boga”:

Mt Tallac – 9735 ft / 2967 m

Najpopularniejszy szlak, z którego wierzchołka rozpościera się przepiękna panorama jeziora Tahoe i pasma górskiego Sierra Nevada.

Pyramid Peak – 9983 ft / 3043 m

Niekończący się widok ze szczytu, z którego w pogodny dzień można dostrzec stolice Kalifornii Sacramento.

Mt Rose- 10776 ft / 3285 m

Dostrzec stąd można północną część parku Yosemite, oszałamiający widok na dolinę Nevady (Reno, Carson City) i oczywiście jezioro Tahoe.

Rowery

Jedna z najpiękniejszych na świecie tras rowerowych Tahoe Rim Trail, której odcinek biegnie od Mt Rose Meadow do jeziora Spooner.

Łódka, skutery, paddleboard i kajaki

Do naszej dyspozycji mamy łódkę motorową i skutery (w cenie programu), które to na głębinach jeziora Tahoe sprawią, że poczujecie się jak piraci pod banderą „Ryby”, a zachód słońca na środku jeziora wprawi Was w nieziemski „vibe”. Dla chętnych kajaki i paddleboard po uprzedniej rezerwacji.

Całonocna wyprawa na backpacking – to, co kochamy najbardziej:

Velma Lakes

Tu poczujemy klimat mountainerringu. To propozycja dla bardziej zaawansowanych, kochających dziką naturę, szaloną przygodę odkrywców. Szlak o długości ok. 4.5 mil (7.2km) w jedną stronę, ciągnie się w malowniczej scenerii wszystkiego, co najlepsze mogą zaoferować nam góry. Po drodze miniemy wodospad Eagles Falls i czarujące swym górskim klimatem jezioro Eagle Lake. Cisza, spokój, dzika przyroda i pośród tego malutki namiot na wysokości 8000 ft (2430 m n.p.m.), jarząca się lampka i niesamowita otchłań otaczających nas przestworzy. Zapewniamy cały backpack-owy sprzęt: namioty, karimaty, śpiwory, lampki i wszystkie potrzebne przybory.

Blue Lakes Campground

To już mniej wymagająca wyprawa, bo na camping na wysokości 8100ft (2470 m n.p.m.) dojedziemy naszym vanem. Dwa prześliczne jeziora połączone strumykiem znajdują się w paśmie Carson Pass, oddalone od cywilizacji i zgiełku. Tu z pewnością nie zabraknie czasu na medytację, odpoczynek, krótki spacer, łowienie ryb, a wieczorem biesiady przy ognisku, z pieczeniem kiełbasek włącznie. Zapewniamy cały backpack-owy sprzęt: namioty, karimaty, śpiwory, lampki, drewno na opał i wszystkie potrzebne przybory.

Plażowanie

Bez tej atrakcji to nie byłoby Tahoe porą wakacyjną. Piaszczyste plaże, turkusowa woda, skaliste nabrzeża, plaża nudystów, bikini, siatkówka plażowa, piwo Corona i oczywiście słońce, bo to chyba tak naprawdę jedyna rzecz, o którą nie trzeba się martwić. Mamy to wszystko na wyciągniecie ręki i tylko od Was będzie zależało, jak często będziemy z tego korzystać.

Must see In Lake Tahoe – zabierzemy Was w miejsca, gdzie docierają tylko nieliczni turyści, a nie zobaczyć ich w Tahoe to grzech: Angora Lake, Fallen Leaf Lake, Emerald Bay, Horse Tail Waterfall,  Squaw Valley, Hope Valley, Truckee River, Pyramid Lake i wiele innych.

Heavenly Gondola

To jedna z głównych atrakcji Lake Tahoe. Gondola, która wyniesie Was wysoko w chmury na platformę widokową, a spektakularny widok na Lake Tahoe i okolice zadowoli każdego wymagającego.

Reno „The Biggest Little City in the World”, Shopping

Malownicze miasto położone nad rzeką Truckee (wypływa z jeziora Tahoe), u podnóża gór Sierra Nevada, słynące z kasyn i dobrej zabawy. Po drodze odwiedzimy Carson City – stolicę Nevady, State Capitol, muzeum Nevady, po czym udamy się do Virginia City – rodowitego miasteczka dzikiego zachodu, gdzie swego czasu były kręcone zdjęcia do filmu Bonanza. W Reno udamy się na kilkugodzinny shopping i w zależności od Waszych potrzeb będziemy odwiedzać najciekawsze centra handlowe i sklepy. Nocny przejazd przez centrum i powrót do Lake Tahoe.

Dzień 18:Nie chcę ale muszę, wrócę na pewno

Wyjazd z Lake Tahoe, wierzcie nam, to nie jest takie proste. Transfer na lotnisko w San Francisco. Wylot do Polski.

Dzień 19

Przylot do kraju.

Plan wyprawy , kolejność, czas mogą ulec zmianie z powodu czynników całkowicie niezależnych od nas jak warunki atmosferyczne, korki i inne nieprzewidziane zdarzenia.

Cena 2600 USD

I rata: 300 USD plus koszty biletu lotniczego płatne przy zapisie

*osoby z poza terytorium Polski nie są zobowiązane do uiszczenia kosztów biletu lotniczego i mogą nabyć go osobiście, są natomiast zobowiązane do stawienia się na zbiórkę we skazanym przez nas miejscu i czasie o czym jasno mówi regulamin dostępny na naszej stronie

II rata: 2300 USD płatne 30 dni przed wyjazdem

Terminy 17.08.2019 – 01.09.2019

Cena obejmuje

  • 9 noclegów w motelach i hotelach 2* i 3* (pokoje 2-osobowe), 1 nocleg na jachcie, 5 noclegów w górskiej chacie,
  • śniadania (american breakfast),
  • opiekę lokalnego, polskiego pilota (dodatkowy pilot na jeziorem Tahoe),
  • van do dyspozycji grupy, opłaty drogowe, mostowe oraz parkingi,
  • wstępy do parków narodowych,
  • przejazdy promem i tramwajem w San Francisco,
  • wypożyczenie rowerów w San Francisco i nad jeziorem Tahoe,
  • rejs na wyspę Catalina,
  • wypożyczenie motorówki i skuterów wodnych nad jeziorem Tahoe,
  • ubezpieczenie: KLA, NNW, KR oraz bagażu.

Cena nie obejmuje

  • przelotu na trasie Warszawa ‒ San Francisco ‒ Warszawa: od ok. 3.000 PLN,
  • wizy do USA – ok. 160 USD,
  • dopłaty do pokoju jednoosobowego,
  • atrakcji fakultatywnych,
  • napiwków w restauracjach